wtorek, 19 listopada 2013

Druga wizyta w OTWOCKU "Zofiówka" i kaplica przyszpitalna



Zakład dla Nerwowo i Psychicznie Chorych Żydów "Zofiówka" powstał w 1908 r. z inicjatywy Towarzystwa Opieki nad Umysłowo i Nerwowo Chorymi. Szpital zamknięto w 1998 r. Dzisiaj obiekt jest w opłakanym stanie.







W czasie okupacji szpital znalazł się w obrębie tzw. części kuracyjnej utworzonej przez Niemców otwockiej dzielnicy żydowskiej. Z rozkazu władz okupacyjnych placówka działała dalej, jednak warunki jakie w niej panowały były okropne.






W ramach prowadzonej przez nazistów akcji T4. Akcja T4 była pierwszym masowym mordem ludności dokonanym przez niemieckie państwo nazistowskie, podczas którego opracowano "technologię" grupowego zabijania zastosowaną później w niemieckich obozach zagłady. Rankiem 19.08.1942 r. chorzy i załoga zostali przeniesieni do pawilonu I. Część z nich zabito na miejscu, resztę wywieziono do Treblinki.






W ramach Akcji T4 mordowano chorych na schizofrenię, niektóre postacie padaczki, otępienie, osoby niepoczytalne a także takie, które przebywały w zakładach ponad 5 lat.







W połowie 1943 r. w "Zofiówce" powstała niemiecka opiekuńcza instytucja służąca "odnowieniu krwi niemieckiej". Miała pomieścić matki i dzieci.








Po wojnie "Zofiówka" wróciła do swojego pierwotnego medycznego przeznaczenia. Ostatecznie szpital zamknięto w 1998 r.






"Zofiówka" podobno już od lat jest miejscem nawiedzonym. Ich świadkami podobno byli mieszkańcy Otwocka. Według świadków na terenie opuszczonego budynku słychać niewiadomego pochodzenia głosy i krzyki.

Za czasów funkcjonowania zakładu, chora na schizofrenię zakonnica wyszła na przepustkę i powiesiła się. Od tamtego czasu personel i pacjenci mówili o duchu zakonnicy przechadzającym się po korytarzach szpitala. Zjawiska ustały po wezwaniu księdza. Jednak co kryje szpital teraz ? Być może nadal jest miejscem zamieszkania dusz osób, które wycierpiały tam przez tyle lat...







































Po wejściu do większego z budynków na ścianie widnieje napis "Nie idź dalej".






Na zdjęciu zamurowane wejście do jednego z dwóch budynków "Zofiówki" ( tego mniejszego ).







Niżej prezentujemy dwa zdjęcia kaplicy przyszpitalnej, która znajduję się bardzo blisko "Zofiówki". Nie wchodziliśmy do środka.
















2 komentarze:

  1. Bardzo dobry wpis. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy byłem młodym chłopcem wszedłem do tej kapliczki z czerwonej cegły. Ołtarz i wszystko generalnie było jeszcze na swoim miejscu, choć oczywiście nie wyposażone... pozostał jedynie sprzęt, którego nie dało się łatwo usunąć. W lewej części budynku znajdowały się małe pomieszczenia, a w jednym z nich stał stół do sekcji zwłok (charakterystyczny- z odpływami dla płynów ustrojowych "operowanego"), różne metalowe stoliki i elementy wyposażenia wnętrza prosektorium.
    To było zanim zamurowano wszystkie wejścia, co niestety nie uchroniło od totalnej dewastacji tego ciekawego obiektu. Który był częścią wojskowego szpitala wojskowego, o równie ciekawej historii.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń